FILM #1
Ten film nazwałam "Castingiem u Mony", ponieważ w każdej scenie testuje jednego lub
od razu dwóch partnerów. W pierwszej scenie gram z dwójką przystojnych chłopaków.
Akcja rozgrywa się na saunie. Siedzę przy barze i ...! Było bardzo ostro, dali mi odczuć, że
to oni są dominatorami. Uległam im. I robiłam wszystko, na co mieli ochotę. Okazało się,
że nie musiałam im podpowiadać jak mnie zadowolić. Zrobili to perfect. To jedyni chłopcy,
którzy w tym całym castingu uporali się z moimi potrzebami! Rafał Ruchacz i jego kolega
Marcin sprawdzili się na 5+.
 
 
FILM #2
Kolejnym aktorem był znany polski aktor porno - Jarek Tytan. Tą scenkę również
nakręciliśmy w barze na saunie. Opis?! Tytan może nie miał za dużego fiuta (chociaż
ja nie przepadam za dużymi), ale za to posuwał mnie w tępie bzykającego króliczka. Było
git! Były momenty, że nie mogłam złapać tchu. Zamiast wydawać dźwięki,
swoje zadowolenie okazywałam kanapie, którą lekko przygryzłam. Jarek zasłużył na 4+.
Wszystko byłoby super gdyby nie to, że gra wstępna była za długa. A ja nie przepadam za wstępniakiem z osobą, do której nic nie czuję. Seks bez zobowiązań powinien być ostry,
chamski bez żadnych wstępnych ceregieli! Oczywiście to moja opinia.
 
 
FILM #3
Na kolejną scenę namówiłam miejscowego barmana. Karol. Wysoki, szczupły chłopak.
Nagrywając z nim scenę, mnóstwo było przerw. Oczywiście z jego strony. A to nie miał
być seks pod kamerę. Tylko zaspokojenie mojej dzikiej żądzy. Temu panu się nie udało.
Może lepszy jest jako barman, bo jako kochanek na pewno nie.
 
 
FILM #4
Kolejna scena to seks z Piotrem Dj-em i jego bratem; chłopcy niestety okazali się krótkodystansowcami. Scena została nakręcona w mieszkaniu. Akcja?! Spuścili się
zanim wydusiłam z siebie pierwsze "och". Nie sprawdzili się. Ale ich zapamiętam
na pewno! Bo pierwszy raz mi się zdarzyło, że chłopak, który spuścił mi się na piersi
zlizał swoją spermę. Byłam w szoku. No, ale czego się nie robi, żeby u mnie zdać?!
Niestety samo zlizywanie spermy nie wystarczyło. Przecież żaden z nich mnie nie
zadowolił! Poza tym nawet nie zaimponowali mi wyglądem! Panom już dziękujemy!
 
 
FILM #5
Ostatnim moim partnerem z tego filmu był Wojtek. Tą scenę również nakręciliśmy w
mieszkaniu. Wysoki, zbudowany chłopczyk. Nazwałam go chłopczykiem, ponieważ nie ma
manier ani stylu dorosłego, dojrzałego samca. Sugerowałam się wyglądem. Ale jednak
znów się przejechałam. Nie lubię dzieci. Lubię konkretnych facetów. Wojtek ruchał mnie
tak, że ciągle musiałam mu podpowiadać co ma robić i jak. Zresztą widać i słychać to na
filmie. Nie będę się dużo rozpisywała. Oceńcie to sami.
 
Moim zdaniem "Casting u Mony", to moja najlepsza jak dotąd produkcja. Może nie ma żadnej fabuły. Ale jeśli chodzi o seks to w tym filmie
widać, co lubię i jak lubię. Nawet Pink Press, moja dawna, profesjonalna firma nie nakręciła ze mną tak dobrych scen ruchanka. Mogę z czystym
sumieniem przyznać, ze to najlepszy film nakręcony w Polsce. No bo przecież, wszyscy wiedzą że za granicą kręci się bardziej hardcorowe sceny. Ale o tych filmach w kolejnej recenzji ...

Przyjemnego oglądania!!!
Mona